Pokazywanie postów oznaczonych etykietą manicure. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą manicure. Pokaż wszystkie posty

20 listopada 2013

My secret sandy nr 172 Blue Sparks...

Kolejny piaskowiec, tym razem od My secret. Piękny prawie granatowy (czasami nawet czarny) lakier z niebieskim brokatem. Cudownie się mieni, utrzymuje się na paznokciach naprawdę długo i kosztował tylko 5,99 zł na promocji (normalna cena to 7,99 zł )
Wysoka jakość w niskiej cenie - to lubię !
Zmywanie nie należy do najłatwiejszych. Przy innych piaskach nie miałam "problemów" tak jak z tym, dlatego użyłam metody z folią aluminiową (myślę, że słyszałyście o niej- jeżeli nie to mogę wam pokazać jak to robię^^ )
TU ten lakier pomalowałam top coatem :)





Tak lakier prezentuje się po 5 dniach (są małe odpryśnięcia i lekko wytarte brzegi)


Macie jakiś lakier z tej serii?
Do następnego !

ThickMadame91

13 listopada 2013

Bell - Ladycode Quick-Dry nail enamel nr 11 - czyli lakier z biedronki...

Cześć.
Dziś obiecane zdjęcia lakieru z biedronki w odcieniu 11.
Zapłaciłam za niego 5,99 zł i jestem bardzo zadowolona. Pięknie wygląda na paznokciach i długo się utrzymuje. Ma bardzo ciekawe wykończenie - mi przypomina lakier hybrydowy :)

Jedynym minusem jest to, że trzeba nałożyć trzy warstwy :/

A teraz zdjęcia :
I warstwa
 II warstwa
 III warstwa
 Efekt końcowy


Moja ocena to 4/5 - ponieważ trzeba 3 warstw i nie schnie tak szybko, jak obiecuje producent.

Do następnego !

ThickMadame91

27 września 2013

Niebiesko- różowe ombre krok po kroku...

Cześć !
Dziś w kilku zdjęciach pokarzę wam , jak robię ombre.
Identyczne zestawienie kolorów widziałam na jakimś zagranicznym blogu, i bardzo mi się spodobało, więc postanowiłam sama spróbować . Kiedyś robiłam to gąbeczką do makijażu, ale jakoś  nie przypadło mi do gustu to,  że strasznie wchłania ona dużą ilość lakieru. Pomyślałam- gąbka to gąbka i wzięłam gąbkę do naczyń :) Strzał w dziesiątkę ! Pochłania dużo mniej lakieru, a efekt niczym się nie rożni :)
Także do dzieła !

To będzie nam potrzebne :


Malujemy paznokieć na biało


Przygotowuję gąbeczkę (ucięłam kawałek gąbki nożyczkami)


 Na karteczce robię dwa paski wybranymi lakierami


Maczam w nich gąbeczkę


Przykładam lekko gąbeczkę do paznokcia, delikatnie dociskając i  lekko stemplując paznokieć


Powstanie takie cieniowanie


Przypomocy pędzelka zamoczonego w zmywaczu, czyszczę skórki

 

Maluję bezbarwnym lakierem (kolory się ze sobą "zleją") - można pominąć ten krok jeżeli nie lubicie mieć grubo lakieru na paznokciach


Biorę brokatowy  lakier


i  maluję nim paznokieć



Gdy wszystko wyschnie, przystępuję do robienia stempelków


Wybrany wzorek zalewam białym lakierem



Zdrapką zdejmuję nadmiar lakieru


Przykładam stempel i odbijam wzorek



Przykładam stempel do paznokcia w wybranym miejscu i płynnym ruchem przenoszę wzorek na paznokieć


Maluję wszystko lakierem bezbarwnym i gotowe   :)






Jak wam się podoba ? Macie może inne sposoby na paznokcie ombre?
Dziękuję za wizytę i do następnego !

ThickMadame91

29 sierpnia 2013

Pielęgnacja paznokci cz II - manicure japoński (P.Shine)

Cześć !
Post pisany był w czerwcu stąd takie paznokcie :)
W dzisiejszym poście chciałabym wam zaprezentować, jak robię sobie manicure japoński, który jest wybawieniem dla cienkich i łamliwych paznokci.
Co to jest ?
P.Shine to metoda, która wzmacnia nasze naturalne paznokcie nadając im połysk różowej perły. Ten unikatowy manicure nadaje paznokciom blask, a także zasila je w składniki naturalne (m.in. witaminy A + E), keratynę, pyłek pszczeli oraz krzemionkę z morza japońskiego. P.Shine to metoda zalecana na paznokcie kruche, łamliwe i rozdwajające się. Wiele osób ma problemy z utrzymaniem dobrej kondycji swoich paznokci – mają z tym kłopoty zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Zabieg japońskiego manicure jest odpowiedni dla obu płci, ponieważ jego efekty nie są „aż tak” widoczne dla laików. Zabiegu tego nie powinno wykonywać się bezpośrednio po zdjęciu przedłużonych paznokci obojętnie czy będą to paznokcie wykonane metodą żelową czy akrylową. Ponieważ nasza płytka jest bardzo cienka, osłabiona i obolała więc wtedy zabieg nie będzie zbyt przyjemny a jest on nie tylko po to żeby pielęgnować ale również po to, żeby sprawiać przyjemność i poprawić nasze samopoczucie.
  • Czas trwania zabiegu: ok. 30 min.
  • Koszt: 40-60 zł (spotkałam się z ceną 15 zł i skrajnie wysoką 95zł)
  • Sesje: 3 do 4 w odstępach dwutygodniowych(najlepiej do pełnego odrostu paznokcia)
  • Efekt: wzmocnione i odżywione (m.in. witaminy A + E, pyłek pszczeli, krzemionka z morza japońskiego, keratyna) paznokcie o pięknym różowym połysku
A teraz zdjęcia przedstawiające co robię krok po kroku :)


Tak prezentuje się oryginalne opakowanie P.Shine (jest dużo podróbek). Ja kupiłam go 3 lata temu i wtedy kosztował ok 260 zł,  stosuje regularnie i zaraz zobaczycie jakie jest zużycie po 3 latach.

Przy pomocy dołączonej do zestawu polerki matowię paznokcie (lepiej przyjmą one preparaty które dłużej się dzięki temu będą utrzymywały)
Nie matowię ich zbyt mocno. Chodzi o to, by zlikwidować naturalny połysk płytki paznokciowej a nie ją spiłować (zabieg ma na celu wzmocnienie paznokci, a nie ich zniszczenie )
Biorę pastę nr 1
W kolorze przypomina mi drożdże i ma podobną konsystencję. Jak widać zużycie (jak na 3 lata) jest niewielkie. Na dołączony do zestawu "patyczek" nakładam bardzo mało pasty (dosłownie na koniuszek patyczka). Pasta jest bardzo wydajna i w zupełności tyle jej wystarczy ( jeżeli ktoś ma szerokie paznokcie to dajemy trochę więcej, ale to chyba jest logiczne)
To, co nabrałam na patyczek przenoszę na zieloną polerkę ze skórki jelonka.
Przykładam polerkę do paznokcia i ruchem w jednym kierunku(to bardzo ważne, by wcierać pastę w jednym kierunku) dokładnie wcieram pastę w cały paznokieć
Dokładnie wcieram pastę w cały paznokieć(musi być cały pokryty pastą), a następnie energicznymi ruchami (w dalszym ciągu w jedną stronę) "poleruję"/wcieram pastę, aż do uzyskania połysku
Tak powinien błyszczeć się paznokieć :)
Następnie biorę puder nr 2 i powtarzam czynności, które wykonywałam przy paście zielonej

Tu zmieniam polerkę na różową



Po wtarciu pasty i pudru myję dłonie , a następnie biorę olejek do skórek,
nanoszę go na skórki i wmasowywuję go
Tak oto wygląda gotowy paznokieć :)

Paznokcie po tym zabiegu są twarde, błyszczące i mają  ładny, naturalny kolor. Efekt połysku utrzymuje się nawet do 3,5 tyg. Paznokcie nie tracą błysku nawet przy używaniu detergentów. Nie lubię niepomalowanych paznokci więc ja je maluję i po zmyciu paznokcie dalej się błyszczą więc jest to ogromny plus. Przez ostatnie 3 lata nie kupiłam żadnej odżywki (mój portfel to docenia). Jestem mega zadowolona i gdy tylko zobaczę, że moje paznokcie stają się słabsze od razu sięgam po ten zestaw. Zauważyłam także, że moje paznokcie rosną w ekspresowym tempie co mnie niezmiernie cieszy:).
Odżałowałam te 260 zł ale była to bardzo dobra decyzja! Polecam każdemu :)
Do następnego !

ThickMadame91